Kaczyński uległ naciskom USA? Bosak: To nie powinno mieć miejsca

Dodano:
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, Konfederacja Źródło: PAP / Marcin Obara
Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego uprawdopodabniają pogłoski o tym, że USA liczą na koalicję Prawa i Sprawiedliwości z Konfederacją, przy jednoczesnym otoczeniu kordonem sanitarnym Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Taką opinię wyraził w czwartek wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.

W ostatnim czasie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w mocnych słowach wypowiadał się o Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, wykluczając jednocześnie możliwość przyszłej współpracy z tym ugrupowaniem.

Kaczyński dostał ultimatum od Amerykanów? Chodzi o Brauna

Według stacji TVN24, która powoływała się na trzy źródła w PiS, zmiana tonu wypowiedzi wobec lidera Konfederacji Korony Polskiej zaczęła być widoczna po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce, do którego doszło w połowie grudnia.

– Na Nowogrodzką trafiły jasne sygnały, że rząd, w którym jakikolwiek udział miałby Grzegorz Braun, nie będzie mógł liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych – powiedział jeden z informatorów stacji.

Bosak o "niedopuszczalnych naciskach" obcych dyplomatów

O możliwe naciski ze strony Amerykanów na PiS w sprawie kształtu przyszłego rządu w Polsce pytany był w czwartek na antenie RMF FM. Prowadzący audycję Tomasz Terlikowski wskazał również na oczekiwanie USA, że rząd utworzą PiS z Konfederacją. Tu Bosak zastrzegł, że nie ma takiej wiedzy. Natomiast, jak podkreślił, że scenariusz ten nie jest nowością, bo był analizowany przez dyplomatów już przed poprzednimi wyborami.

– Naciski formułowane przez obcych dyplomatów na polskich polityków co do tego, co ma się dziać w naszej polityce wewnętrznej, są niedopuszczalne i nie powinny być akceptowane przez polityków polskich – powiedział stanowczo lider Konfederacji.

Nie przesądzając o prawdziwości doniesień mediów, Bosak stwierdził, że uprawdopodabniają je publiczne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. – On w tej chwili jeździ po Polsce i mówi o tym w dość podobny sposób, nie powołując się na źródła dyplomatyczne, ale mówiąc o kwestii polityki bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi. Uważam, że rezonowanie narracji obcych dyplomatów przez polskich polityków podczas wystąpień i spotkań z wyborcami jest czymś niewłaściwym, co przesadnie podnosi rolę obcych ambasadorów do gubernatorów. Uważam, że to nie powinno mieć miejsca – ocenił wicemarszałek Sejmu.

Bosak podkreślił jednocześnie, że o tym jak będzie wyglądał rząd w Polsce po wyborach w 2027 roku zdecydują Polacy. Jeżeli, jak podkreślił, Grzegorz Braun wprowadzi do Sejmu 100 posłów, "to zgodnie z elementarzem demokracji inni politycy będą musieli negocjować".

Źródło: RMF 24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...